Bicep Slug: 3 nowe utwory i album już w styczniu 2027

Bicep Slug to nowy album brytyjsko-irlandzkiego duetu, zapowiedziany na 29 stycznia 2027 roku. Bicep udostępnili już trzy utwory i połączoną z nimi filmową opowieść.

Bicep Slug to najważniejsza zapowiedź brytyjsko-irlandzkiego duetu od premiery albumu Isles. Matt McBriar i Andy Ferguson ogłosili, że nowa płyta ukaże się 29 stycznia 2027 roku nakładem Ninja Tune. Razem z informacją udostępnili trzy premierowe utwory: „Gas”, „Ultra” i „Equarium”. To nie jest więc wyłącznie zapowiedź odległego wydawnictwa: słuchacze dostali od razu konkretny zestaw muzyki i połączony z nim materiał wideo. Dla fanów elektroniki oznacza to początek właściwego albumowego odliczania, a zarazem pierwszą pełną odpowiedź na pytanie, w którą stronę Bicep pójdą po kilku latach od poprzedniej płyty i projektach CHROMA oraz TAKKUUK.

Bicep Slug: premiera zaplanowana na 29 stycznia

Slug będzie trzecim albumem studyjnym duetu i następcą wydanego w 2021 roku Isles. Pięć lat między płytami nie oznaczało jednak całkowitej ciszy: w ostatnich sezonach Bicep rozwijali serię CHROMA oraz przygotowali muzykę do projektu TAKKUUK. Teraz wracają do formatu długogrającego, a pierwsze ogłoszenie sugeruje, że wydawnictwo będzie zbudowane z wielu różnych spotkań i głosów. Datę 29 stycznia 2027 potwierdza karta albumu w serwisie Apple Music; informacje o tytule i premierze podały także Pitchfork oraz Resident Advisor. Ninja Tune pozostaje wydawcą zespołu.

Reklama

Bicep Slug otwiera zestaw trzech nowych singli

„Gas” powstał z udziałem Lauren Duffus i SOARR, w „Ultra” słychać Eartheater oraz Saskię, a „Equarium” nagrano z Kehiną. Zamiast przedstawić tylko jeden singiel jako próbkę albumu, duet wypuścił trzy kompozycje jednocześnie. Taki wybór daje szerszy obraz zapowiadanej płyty, choć nie przesądza jeszcze o jej pełnym brzmieniu. Każdy z gości wnosi do projektu inny punkt odniesienia, a sam zestaw nazwisk pokazuje, że Bicep budują album poprzez współpracę, nie tylko kolejne warianty własnego klubowego znaku rozpoznawczego.

Trzy utwory, jedna filmowa opowieść

Nowym nagraniom towarzyszy wspólna narracja wizualna. Oficjalna strona Bicep opisuje ją jako historię grupy hodowców gołębi wplątanych w skok; całość rozciąga się na trzy klipy i porusza temat więzi, wolności, nadzoru oraz ograniczenia. To rozwiązanie spaja premierę w mały audiowizualny projekt zamiast trzech niezależnych teledysków. W tym sensie Bicep Slug łączy dziś trzy elementy kampanii: album, nowe nagrania i wspólną opowieść filmową. Warto obejrzeć materiały w kolejności odpowiadającej singlom, bo wtedy łatwiej śledzić wspólny wątek. Obrazy nie zastępują muzyki ani nie są jedynie dekoracją: pomagają zbudować kontekst dla równoczesnego wydania trzech utworów i nadają kampanii czytelny motyw.

Co mówi tytuł Slug o koncepcji albumu?

Nazwa albumu odwołuje się do kontrastu między ślimakiem lądowym, który zwykle przychodzi na myśl jako pierwszy, a niezwykłymi kolorami i formami jego podwodnych odpowiedników. W materiałach towarzyszących premierze Bicep przedstawiają tę różnicę jako metaforę odkrywania czegoś, czego nie widać przy pierwszym spojrzeniu. Muzycy mówią też, że chcieli poszerzyć własny język i przygotować bardziej zróżnicowaną płytę niż poprzednie. To deklaracja intencji, nie gotowa recenzja: trzy udostępnione utwory są dopiero fragmentem całości, a pełny kształt albumu poznamy po premierze.

Powrót po „Isles” i miejsce współpracowników

Poprzedni album, Isles, mocno ugruntował pozycję Bicep poza samą sceną klubową. Nowy materiał ma rozbudowaną listę zaproszonych artystów; obok osób słyszanych już w nowych singlach zapowiedziano między innymi Clarka, George’a Riley i Sassy 009. Zestawienie producentów i wokalistek z różnych muzycznych środowisk może być kluczem do zapowiadanej różnorodności. Nie ma jednak powodu, by już teraz przypisywać każdemu utworowi konkretny styl lub rolę: pełna lista nagrań sugeruje bogaty album, ale szczegóły trzeba ocenić po odsłuchu całości.

Bicep Slug: co już wiadomo, a na co poczekamy?

Na dziś potwierdzone są tytuł, data premiery, wytwórnia, trzy nowe nagrania i część gości. Wiadomo również, że poprzednia paczka singli, „Air”, „Lemonder” i „Viper”, ukazała się we wrześniu, więc jesienna publikacja nowych utworów rozwija rozpoczętą wcześniej kampanię. Duet zapowiedział także koncerty w 2027 roku w Nowym Jorku i Londynie, ale dla słuchaczy w Polsce najbliższą konkretną datą pozostaje wydanie albumu. Najlepszym sposobem na śledzenie dalszych szczegółów jest oficjalna strona Bicep; podstawowe informacje o albumie opublikowały również Pitchfork i Resident Advisor.

Zapowiedź jest duża, ale nie opiera się na niejasnej obietnicy. Trzy gotowe nagrania pozwalają wejść w świat Slug już teraz, a wspólna opowieść wideo zachęca, by potraktować je jako część większej całości. Album ukaże się 29 stycznia 2027 roku. Do tego czasu warto wrócić do „Gas”, „Ultra” i „Equarium”, sprawdzić klipy oraz obserwować kolejne komunikaty duetu. Więcej wiadomości z krajowej i zagranicznej sceny muzycznej znajdziesz na Odsłuch.com.pl.

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Administratorem Twoich danych jest Arkadiusz Krzak. Imię i e-mail wykorzystamy do publikacji komentarza i ochrony przed spamem, e-mail nie jest publikowany. Szczegóły i Twoje prawa: polityka prywatności.